×

PRZEBUDZENIE – premiera

PRZEBUDZENIE

plakat: Jan Zagdański

STUDIUM TEATRALNE
zaprasza na premierę spektaklu

PRZEBUDZENIE

3 [premiera] i 4 listopada
1 i 2 grudnia
godz. 19:00

Tekst: Stanisław Wyspiański [fragmenty Wyzwolenia], Halszka Różalska, zespół.
reż.: Piotr Borowski
występują: Magda Czarny, Halszka Różalska

oraz: Zuza Barc, Jose Enrique Iglesias Vigil, Joasia Kosierkiewicz, Michał Kotowski, Marcin Kotowski, Anna Kozłowska, Katarzyna Kwiatkowska, Michał Lorent, Marcin Malinowski, Justyna Orzechowska, Dorota Porowska, Magdalena Rostkowska, Katarzyna Szaulińska.
scenografia: Zula Poznańska, Jan Zagdański
labirynt: Dorota Porowska
muzyka: Joanna Duda

Wstęp: 30 zł normalny / 20 zł ulgowy
rezerwacje: steatralne@gmail.com

Zrealizowano ze środków Miasta st. Warszawy
ZNAK_PROMOCYJNY_FC_PL-01 2                                                                L30_32

Sponsor:

logo-alt__tylko_trans

Jak to się dzieje, że mit, wedle którego Polska to Chrystus Narodów, mit Konrada z „Dziadów” Mickiewicza lub z „Wyzwolenia” Wyspiańskiego, wciąż przemawia do wielu, wciąż potrafi podniecić cały naród?
Dlaczego utożsamiamy się z mitem ofiary?
Uzurpujemy sobie prawo do męczeństwa i to bez żadnego względu na realia.
Co to znaczy dzisiaj „bronić Polski i poświęcić jej życie”?
Dlaczego nasze życie nam nie wystarcza?
Chcemy namaszczenia i do tego potrzebujemy wrogów winnych naszego nieszczęścia.
Opiewamy bohaterstwo, które rozumiemy jako osobliwy stan, w którym można zadawać gwałt lub od tego gwałtu ginąć.
Chcemy, by wszystko było czarne lub białe, anielskie lub diabelskie.

Dlaczego tak często inspirujemy się tym, co wydarzyło się przed wiekami?
Czy bez mitu historii jesteśmy w stanie być razem, tworzyć naród?
Chlubimy się tym, że Polska to był kraj gościnny, że tutaj gość w dom oznaczał zawsze Bóg w dom. Właśnie za to kochamy przeszłość, że nie musimy przekładać jej na teraźniejszość, że jesteśmy „mitycznie” wielkoduszni i cierpiący.
Dlaczego ten mit dzisiaj potężnieje?
Dlaczego towarzyszy mu agresja, mściwość i wygrażające pięści?

Przeraża mnie nasza bezduszność i obojętność wobec imigrantów; my, „mitycznie” prześladowani chcemy mieć monopol na cierpienie. To, co uważamy za niegodne, gdy wymierzone w nas samych, usprawiedliwiamy „historycznie-narodowo”, gdy szukamy ofiary, aby na niej wyładować nienawiść, pretensje i własne niespełnienie.
Tworząc ten spektakl, postanowiłem pożegnać się z mitem, który mami nas swoim przesłaniem i „szlachetnymi aktami szaleństwa”, który rozpala „wewnętrzny ogień, którego sto lat nie wyziębi”, zostawiający za sobą pożogę podziałów i rozbratu – mitem, który rozgrzesza zawiść i wyklucza to, co się w nim samym nie mieści.

Piotr Borowski