×

Człowiek (2001)

Człowiek, zdj. Tadeusz Rolke fot. Tadeusz Rolke

REŻYSERIA

Piotr Borowski, Gianna Benvenuto

ZESPÓŁ

Marcin Cecko, Jolanta Denejko, Zbigniew Kowalski, Anna Olejnik (Monika Dąbrowska), Piotr Piszczatowski, Marcin Szymański, Magdalena Tuka, Dawid Żakowski.

Spektakl Człowiek powstał z chęci odczytania ducha współczesnych czasów, w których pod pozorem demokratycznego spokoju czają się ślady przeszłości, ślady faszyzmu, komunizmu i rosnącego w siłę fanatyzmu religijnego. Zadawaliśmy sobie pytanie, w jaki sposób zmierzyć się ze współczesnością, z aktami niesprawiedliwości, z przemocą, która wciąż narasta. I tak stopniowo zaczęła się wyłaniać, z głębi nieświadomości i trwogi, historia trzech ludzi, którzy postanowili przyspieszyć przyjście Mesjasza, który by wszystko naprawił. Historia zainspirowana książką Martina Bubera Gog i Magog. Kronika chasydzka, w której zmagają się dwie religijne tradycje (magiczna i antymagiczna).

Przedstawiciele pierwszej, za pomocą Kabały praktycznej, próbowali interweniować w bieg historii i chcieli zrobić z Napoleona biblijnego ‚Goga z krainy Magoga’, po którego wojnach miał nadejść Mesjasz w obronie pokrzywdzonych. Miała to być postać marionetka, prowokująca niebiosa. Natomiast przedstawiciele opozycyjnej tradycji, przestrzegali, że nie gestami zewnętrznymi, lecz wyłącznie całkowitym nawróceniem człowieka można przygotować nadejście zbawienia. Obie tradycje doszły do głosu w naszym przedstawieniu, chociaż motywem przewodnim uczyniliśmy historię trzech ludzi, którzy postanowili stworzyć ‚biblijnego Goga’. Przenieśliśmy postacie cadyków do naszej historii i wrzuciliśmy je w nurt bezpośrednich działań związanych z powołaniem wielkiego wojownika. Wybierają oni zakochaną parę, by spłodziła owego bohatera, i aranżują jej ślub. Wesele przerywają zamieszki, podczas których ojciec dziecka umiera. Jego syn rodzi się wśród zawieruchy wojennej. Gdy dziecko wzrasta, wmawiają mu biblijne dziedzictwo i wychowują w wojskowym drylu, by mógł spełnić swą dziejową misję. Poddaje się go pokusom i praktykom okrutnej tresury. W końcu pełen wiary w słuszność sprawy na czele ogromnej armii wyrusza na świętą wojnę. Nieświadom swego przeznaczenia i manipulacji, podbija cały świat, jest sprawcą wojny, cierpienia i bólu, a mimo tego Mesjasz nie przychodzi, więc trzeba go zabić i tak kolejna idea ludzkości upada. Według proroctwa po wielkim cierpieniu ma przyjść czas odpoczynku. Najwyraźniej w naszej historii taki czas jeszcze nie nadszedł.

 

Galeria