×

Północ (1998)

Północ, zdj. Anna Konik

fot. Anna Konik

REŻYSERIA

Piotr Borowski

OBSADA

Gianna Benvenuto, Jolanta Denejko, Zbigniew Kowalski, Anna Olejnik, Marcin Szymański, Magdalena Tuka, Dawid Żakowski

MUZYKA

Arek Waś

Inspiracją dla Północy były Dziady Adama Mickiewicza. Bezpośredniość i piękno tekstu Dziadów dały początek naszemu przedstawieniu. Wybieraliśmy te fragmenty, które żywo zabrzmiały w nas, te urywki, w których otwartość dramatu spotkała się z naszą potrzebą wyrażenia, poznania i współistnienia w żywym procesie. W trakcie pracy uzupełniliśmy je własnymi tekstami podejmującymi pytania zawarte w Dziadach: czym jest me życie, czym jest śmierć, czym będzie wierność świata? Pytania zamierzchłe, stare, przywołujące na pamięci linię przodków, wynoszące na powierzchnię nasz rodowód: kim jestem, do kogo jestem podobny? Dające świadectwo naszej niepewności: co ja mam robić, gdzie jest drogi cel? Te pytania stanęły przed nami zarówno w słowach, jak i w ruchu, w rytmie działania. Dziady ukazały nam człowieka w jego rozdarciu i w pragnieniu pełni; w relacji z bliźnimi i samotnego w obliczu spraw wyższych, niezbadanych. Przyciągnęła nas wrzawa uczuć, myśli, uniesień i gestów, a jednocześnie romantyczne przeczucie otwierające możliwość żmudnego docierania do podstawowych form. Na styku utworu Mickiewicza i naszego przedstawienia wyłoniła się nie ukończona, nieustannie powracająca historia. Pomyśleliśmy, że Północ to widzenie, które ma umierający Mickiewicz; to błyskawiczny przekrój życia, kronika fragmentów pamięci, nie dokończonych zdarzeń, które znajdują spełnienie w doświadczeniu całości życia na krawędzi śmierci. I tak jak w ostatnim widzeniu, rzeczy, które nie mogły się zdarzyć w tekście, u nas się zdarzają. Północ nie jest więc dosłownym odczytaniem dramatu. Ciągle odkrywana na nowo stała się naszymi bardzo osobistymi Dziadami.

Świadomość, że dramat został tak napisany, aby nigdy nie mógł być do końca spełniony na scenie podjęliśmy jako wyzwanie. Spektakl ma więc strukturę otwartą, strukturę drogi. Bohaterem jest młody człowiek, który zabił się z miłości. Teraz – przywołany – wraca na świat, żeby z upiora stać się naprawdę człowiekiem, żeby do końca przeżyć prawdziwą miłość. Jego droga wiedzie przez stacje/etapy: egzorcyzm, więzienie, ukrzyżowanie, pielgrzymki, Wielką Improwizację, oswobodzenie, wesele, intymną spowiedź. Postaci, które mu towarzyszą prowokują go i stawiają mu przeszkody/wyzwanią działają jako ludzie, a zarazem jako pokutujące dusze lub niewidzialne duchy ogarnięte tęsknotą do bezkresu.

Północ dzieje się na granicy dwóch światów: ludzi i wieczności. W niej wszyscy, tak jak bohater, szukają swojej drogi, własnego odbicia, jak echo powtarzają pytanie ‚żyj albo umieraj?’.

Galeria